Ciężkie czasy dla gangsterów nastały. Nie dość, że afera Amber Gold nadal bulwersuje opinię publiczną, pomimo usilnych prób przykrycia wrzutkami, czy zamiecenia jej pod dywan, to na dodatek Jarosław Kaczyński przerwał "nienawistne milczenie" i zaproponował 55 propozycji dla ratowania państwa polskiego. Nasz rodzimy "establiszmęt" i podległe mu "wiodące media" ogarnęła panika, gdyż wylansowana przez nich wespół zespół Platforma Obywatelska tonie (patrz sondaż niżej). Jak się wydaje na polu walki pozostały najbardziej odporne, czyli bezczelne jednostki, których przedstawicielem jest europoseł Jacek Protasiewicz (o  na końcu). Premier Tusk po nieporadnych tłumaczeniach zapadł się pod ziemię, kapciowy Graś się jąka i myli w zeznaniach, Rostowski nieudolnie próbuje wszystko obrócić w farsę, a tymczasem nadal szmery w społeczeństwo się potęgują i niezadowolenie rośnie. Na pierwszy odcinek propagandy "establiszmęt" rzucił grono rasowych ściemniaczy, zwanych "specjalistami" i lansowanych przez zblatowane media na "autorytety". Wszystko na nic i rodzą się obawy, że jak dalej nic się nie zmieni może nawet dojść do masowego buntu lemingów.

Pierwsze oznaki tego buntu już zresztą zostały zarejestrowane. Oto 2 września w Onecie, jednym z ulubionych portali informacyjnych  lemingów, w zakładce Onet - biznes (żeby było poważnie) pojawił się tekst komentujący 55 propozycji PiSu, zatytułowany, jakże by inaczej:



Oczywiście mamy tu do czynienia z klasyczną manipulacją, gdyż z obszernego tekstu nic takiego nie wynika, ale przecież najważniejszy jest tytuł, bo jak już nie raz się potwierdziło, zdecydowana większość czytelników "wiodących mediów" czyta jedynie tytuły, darując sobie czytanie całego tekstu. Jeszcze do niedawna to im w zupełności wystarczyło, aby utwierdzić się w przekonaniu, że "należy PiS odsunąć od władzy" bo przeszkadza rządzić premierowi Tuskowi. 
Nie do końca wiadomo mi co takiego się stało, czy tym razem bywalcy Onetu pominęli nagłówek, czy jednak tekst uważnie przeczytali, czy może od razu przeszli do pytania sondażowego pod artykułem, w którym zostali spytani o preferencje wyborcze:

     


Jak można skonstatować na załączonym zrzucie z ekranu, 45% bywalców Onetu zadeklarowało chęć zagłosowania na PiS (sic!). Tego to już było za wiele i jakieś cuda zaczęły się dziać z tym sondażem. Na szczęście Google mają dobrą pamięć ;-)

Jednym słowem rządzący od przeszło 20 lat w naszym kraju "establiszmęt", czy wg Filipa Staniłko - "esbecko-nomenklaturowe klany", mają poważny problem, ale się nie poddają. Nawet w dryfującej Platformie są nadal niezłomni fajterzy, jak na przykład były szef kampanii wyborczej PO, a obecnie europoseł Jacek Protasiewicz, który nie waha się stosować kłamstw i manipulacji, podejmując desperackie próby w celu ratowania tonącej Platformy. To chyba właśnie jemu należy przypisać próbę obarczenia prokuratora generalnego Seremeta odpowiedzialnością za aferę Amber Gold. Jak się wydaje to również Protasiewicz wpadł na pomysł, aby zaproponować Kluzikowej stanowisko ministerialne w rządzie Tuska, wszytko jedno jakie, byleby "wiodące media" miały o czym trąbić, chwilowo darując sobie robienie sondaży na okoliczność preferencji wyborczych społeczeństwa. Tym bardziej, że do rządzenia sondażami został oddelegowany (do CBOS) znany i sprawdzony "autorytet" w dziedzinie kształtowania opinii publicznej prof. Radosław Markowski ;-)





 

Czy i tym razem damy się zwariować ? - pytanie kieruję przede wszystkim do tzw. lemingów ;-)

Dziękuję za uwagę.